wtorek, 3 czerwca 2014

Ołówkiem...

Mam trochę dziwny gust, jeżeli chodzi o rysunki... Zaczęło się od niepohamowanej fascynacji smerfami i każda moja książeczka z czasów dzieciństwa wypełniona jest smerfami- głowonogami, jak również grzybami :P. Teraz jestem duża, no i gust się trochę zmienił, jednak nie mogę powiedzieć, że rysuję tylko to, czy tamto. Bardzo lubię rysować portrety, dzieci , zwierzęta, jak również rzeczy, które są troszkę creepy :) -czaszki, zjawy, duchy, laleczki, itp.. Na jakiś czas odstawiłam ołówek ( nie lubię robić jednej rzeczy zbyt długo -trochę mi się potem to nudzi... ) ...

Może pierwszym moim rysunkiem, którym się z Wami podzielę będzie zbliżony portret dziecka, ma on już z dobre 5 lat.Wykonałam go po baaardzo długiej przerwie od ołówków ( mam czasami taki okres, że się na nie obrażam :) ). Jest to też jeden z moich pierwszych portretów.. enjoy :) 


Canson A4, ołówek ... Rysunek został wystawiony na aukcję charytatywną :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz